Wybieramy opryskiwacz. Zawieszany czy zaczepiany?

Każdy rolnik prędzej czy później staje przed dylematem zakupu nowego opryskiwacza. Obecnie największą popularnością na rynku cieszą się opryskiwacze zawieszane i zaczepiane. Opryskiwacze zawieszane składają się ze zbiornika, belki, pompy i rozpylaczy. Zawiesza się je z tyłu ciągnika, gdyż nie mają własnej osi z kołami. Alternatywą dla nich są rozpylacze zaczepiane. Charakteryzują się oddzielną, niezależną konstrukcją z osią i kołami, którą po prostu zaczepia się do ciągnika.

Opryskiwacze zawieszane

Główną zaletą opryskiwaczy zawieszanych jest to, że zazwyczaj są tańsze niż opryskiwacze zaczepiane. Opryskiwacz zawieszany, przez brak dodatkowej osi ciągniętej za ciągnikiem, umożliwia większą zwrotność. Jest więc idealnym wyborem na małe powierzchnie lub takie o nieregularnych kształtach. Sprawdzi się też świetnie na polach o stromych zboczach. Opryskiwacze zawieszane można wyżej podnosić. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie zwłaszcza w przypadku opryskiwania wyższych roślin, gdy chcemy zachować pion opryskiwacza. Zaletą zwartej z ciągnikiem konstrukcji jest również to, że rolnik może szybciej poruszać się z opryskiwaczem po drodze publicznej. Opryskiwacze zawieszane mają jednak też swoje wady. Przede wszystkim wymagają czasu, aby je zamontować. Są również mniej pojemne niż opryskiwacze zaczepiane, a do tego wymagają ciągnika o naprawdę dużej mocy.

Opryskiwacze zaczepiane

Opryskiwacza zaczepiane są przeważnie droższe niż zawieszane. Ich główną zaletą jest jednak to, że mają o wiele pojemniejsze zbiorniki. W mniejszych gospodarstwach popularne są opryskiwacze ze zbiornikami ok. 2000-3000 l, jednak na rynku dostępne są modele ze zbiornikami kilkukrotnie większymi. Opryskiwacz zaczepiany jest w zasadzie zawsze gotowy do pracy. Maszynę po prostu zaczepia się do ciągnika, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu. Własna oś z kołami, chociaż nieco ogranicza zwrotność, umożliwia ciągnięcie maszyny przez ciągnik ze słabszym silnikiem.